Karmelita 2M

Karmelita 2M

środa, 5 września 2012

Przyłącze wodno - kanalizacyjne


Zgodnie z umową środa to dzień przyłącza wodno - kanalizayjnego.
Bez zbędnych komentarzy zabieramy sie do roboty!
Najpier jedziemy do sąsiada bo właśnie po drugiej stronie drogi powiatowej przebiega i woda i gaz.
Dzień wcześniej zgłosiłam do Zarządu Dróg, że bedą prowadzone roboty. Ma to takie znaczenie, że rurka o średnicy 40 będzie przebiegać w ich drodze a ja będę za to płacić jakieś 45 zł rocznie! I tyle ;/ Polska


Hmmm chyba mamy wyrozumiałego sąsiada skoro pozwolił sobie rozkopać poletko. W odpowiednim czasie trzeba będzie cos postawić:)

U sąsiada odkryliśmy gazociąg o czym wcześniej uprzedzono mnie w gazowni. Poinformowano mnie też, że jeśli go odkryjemy to należy wezwać pracownika gazowni by zobaczył czy nie uszkodziliśmy gazociągu. I wszystko było by dobrze gdyby nie to , że ja mam pokryć koszty jego wizyty okolo 80 zł. Heheheheheheh
Jeszcze nikogo nie było ale będę jutro próbować wynegocjować cenę. Przecież to śmieszne! Znowu Polska
Nieco ponad 3 metry dalej odkryliśmy i wodę. Jest woda!!! No to teraz wystarczy się do niej podłączyć i przebić się pod drogą i gotowe:)

Koparka zaczyna kopać po naszej stronie działki...

 Panowie zaczynają się przewiercać. Ta mała rurka na końcu ma malutki świderek i powolutku powolutku kręcąc tym świderkiem idą do przodu...
 ...a koparka robi swoje...

 A panowie swoje...
 Tutaj pan próbuje Boshem przewiercić się przez fundament. Długo trzeba było go przekonywać, że będzie musiał to zrobić, on jednak długo się zapierał bo nie chciał uwierzyć, że nasz fundament ma 2 metry wysokości! I liczył na to, że przekopie się pod fundamentem. Gdzieś na głębokości  1,5m zwątpił i poszedł po Bosha:)

 Przyłącz zaprojektowany jest do garażu. Po lewej będzie szła woda , po prawej kanalizacja


Prace na dziś skończone. Woda podłączona i tą niebieską rurą na podsypce z piasku leci do naszego domku.
Jutro zasypujemy i podłączamy kanalizację, która też już jest odkopana.
Jutro też ma przyjechać przedstawicielstwo z wodociągów i odebrać to na piśmie w formie protokołu odebrania przyłącza wodno - kanalizacyjnego. Zawitać ma również pan geodeta by zrobić inwentaryzację po wykonawczą.

4 komentarze:

  1. W tym roku to ja jestem na podobnym etapie. Przyłącza kanalizacji do domu nie jest taką prostą sprawą, przekonaliśmy się o tym już na samym początku działań. Na tą chwilę fundamenty oraz ściany są już nasze. Jesteśmy bliżej niż dalej, ale jeszcze mnóstwo pracy przed nami, jednakże wam już mogę pogratulować i życzyć powodzenia w tej trudnej pracy :).

    OdpowiedzUsuń
  2. Możesz napisać czy jakieś mapki były do wody potrzebne?Jaki był koszt przekopania przez drogę?

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiedzieliśmy którędy dokładnie przebiegają media z mapek które wykonał dla nas projektant na etapie adaptacji projektu, to sam początek jeszcze przed staraniem się o pozwolenie na budowę. wówczas projektant sam wyciagal te mapki z wodociągów czy z gazowni. U nas tak było
    Samo przyłączenie wody tzn robocizna kosztowało chyba 1,7zl dokładnie nie pamiętam. W poście którymś jest napisane.
    Wszystko zależy od odległości

    OdpowiedzUsuń
  4. Ogrom pracy. Ale wiem po sobie, jaka później jest z tego satysfakcja :)

    OdpowiedzUsuń