Karmelita 2M

Karmelita 2M

środa, 4 lipca 2012

Dach ciąg dalszy...

Znowu zwolniliśmy z pracami na budowie. Pogoda znowu nie dopisuje. Nigdy bym nie przypuszczała, odkąd rozpoczęliśmy budowę, że będziemy się skarżyć na słońce. Deszcz nie pomaga w niczym ale słońce?
A jednak! 35 stopni w cieniu to powód by nic nie robić :/

Po tym jak majstry zeszli z budowy mieliśmy dość dużo czasu by zająć się cięciem desek na łaty i kontrłaty oraz na sprzątanie, co też uczyniliśmy



Patent mojego męża - zbite z desek korytko wyłożone folią a w korytku impregnat:)




Tego dnia przyjechało do nas troszkę osób by nas wesprzeć w sprzątaniu.
Sporo było tych rzeczy do uporządkowania: setki walających się podkładek, ułupane pustaki, kawałki drewna i butelki po wodzie...
Tutaj moja mama w akcji...
 ...i po akcji :)
 Oto jaki porządek teraz jest na parterze, aż miło
Ciekawostka: przy tak wysokiej temperaturze na zewnatrz i na poddaszu jest ukrop a na parterze przyjemny chłodek mimo, że nie ma stolarki okiennej i drzwiowej! Wniosek: solbet dobrze izoluje od gorąca w lecie, więc podobnie powinno być w zimie!

Po zdjęciu szalunków balkonowych ukazał nam się przyjemny widok. Styropian pod balkonami ma zapobiegać przymarzaniu i roszeniu

Porządek w salonie - to co mamusia lubi najbardziej hehe
 Jeśli kiedykolwiek będę chciała powiedzieć mojemu synowi coś w stylu: jak będziesz miał swój dom lub jak pojdziesz na swoje albo dopóki mieszkasz u nas... popatrzę na to zdjęcie bo to będzie na WSPÓLNY DOM




Zapłaciliśmy za wieźbę dachową :) To pierwsza rzecz w kosztorysie, na którą wydaliśmy mniej niż się spodziewaliśmy! Zapłaciliśmy 10,500 zł w tym wieżba dachowa 9 kubików i 6 kubików desek na szalunki.
Na dach poszło 9 kubików drewna mocno odchudzonych!
Człowiek, który robił nam wieźbę powiedział, że gdyby robił ją na takie masy jak w projekcie to zapłacilibyśmy około 17 tys zł. W projekcie wieźba dostosowana jest pod dachówkę a my mamy blachodachówkę.
Humory od razu nam się poprawiły

W związku z bardzo wysoką temperaturą blacharze nie chcą przyjść do kładzenia dachu, mówą, że na dachu przy blasze panuje 60 stopni a tak sie nie da pracować.
Czekamy aż choć trochę się ochłodzi.
Tymczasem:)

3 komentarze:

  1. Witam, codziennie sledze Pani blog i z niecierpliwoscia czekam na kolejne zdjecia i wpisy, miło widziec jak prace posuwaja sie do przodu :) My rowniez chcemy budowac Karmelite, narazie jestesmy na etapie pozwolenia na budowe, bardzo chcielibysmy ogladnac jak wyglada Karmelita w rzeczywistosci, czy jest mozliwosc obejrzenia Panstwa domu w najblizszym czasie? Anna

    OdpowiedzUsuń
  2. Pani Kingo, dobrze że chociaż raz to Wy przeskoczyliście kosztorys, a nie kosztorys Was :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Super, że za dach wyszło mniej, a widać, że solidnie jest zrobiony, niech pogoda dopisze i będzie już do końca zrobiony!

    OdpowiedzUsuń