Uff od czego by tu zacząć.......
Pisząc tego posta nawet z rozpędu nie spojrzałam kiedy pisałam poprzedniego ale przypuszczam, że dawno, chyba gdzieś w zimie. Nie wiem dlaczego, już chyba kiedyś o tym pisałam :) nie będę się powtarzać. Pisanie tego bloga nie jest dla mnie przyjemnością w okresie kiedy na wszystko brakuje mi czasu . Kiedy nadchodzi wieczór to wiele bym chciała zrobić tylko dla siebie a czas szybko leci. Tu jakiś film by zobaczył, tu jakiś program, który obiecuje sobie od dawna pooglądać, a to zdjęcia nie zrzucone na kompa itp. W ostatnich kilku miesiącach odkładam na jutro coś co powinnam była zrobić dziś. A to dość nie podobne do mnie.
Przez zimę niewiele się działo zrobiliśmy łazienkę na dole, zamówiliśmy kuchnię, kupiliśmy sprzęty AGD, zamówiliśmy drzwi wewnętrzne. Miesiąc po zamówieniu kuchni ta leżała już w kartonach poskładana w kartonach w garażu, jednak wciąż trzeba było pomalować ściany. A żeby pomalować ściany to trzeba by włączyć ogrzewanie.
Wezwaliśmy więc gościa specjalistę od pieców by włączył go . Szybko okazało się, że są nieszczelności, małe na szczęście, w kotłowni. Poza tym cieknie bateria w łazience a ciśnienie w rurach jest za duże i brak regulatora ciśnienia na zaworze głównym. Ech! Życie :)
Hydraulik więc poczynił poprawki ale zanim się do tego zabrał minęło kilka ładnych tygodni. On sam zachęcał nas a raczej zniechęcał do włączenie ogrzewania ( to był luty). Twierdził, że to błąd bo trzeba mieszkać w domu by włączyć ogrzewanie. Ponieważ może się zdarzyć taka sytuacja, że będą przecieki w podłogówce! I wtedy zaleje dom. Nie mogłam uwierzyć jak to usłyszałam! Jakie przecieki? Początkowo chcieliśmy zaczekać do wiosny i kiedy już na zewnątrz było by ciepło, wtedy malować ściany.
Jednak wysłano do nas pismo z banku gdzie mamy kredyt hipoteczny na dom, że do połowy marca wg. banku powinniśmy zakończyć inwestycję, i że wtedy też zamierzają wysłać do nas kontrolę inwestycji z baku. Strach był wielkie zwłaszcza, że dom daleki od skończenia.
Przyjechał gość i oczy wywalił, że jeszcze to jeszcze tamto, zaczął stękać ale w rezultacie powiedział, że zrobi tak żeby było dobrze. I zrobił. Inwestycja wg. banku jest zakończona :)
Mimo strachu zmusiliśmy hydraulika by ponaprawiał nieszczelności i zdecydowaliśmy, że włączamy piec, nagrzejemy dom i startujemy z malowaniem. Wkurzał mnie fakt, iż kuchnia leży wa kartonach a przecież może być złożona i cieszyć moje oko , ot babska niecierpliwość hihi
Włączyliśmy więc piec. Dom nagrzał się do temp 20 stopni w 3 dni. potem obniżyliśmy do 15 stopni tak by malarz mógł pracować. Nie chcieliśmy też przegrzewać domu bez sensu i iść w niepotrzebne koszty. Z pewnością każdy kto zaczyna mieszkać w nowym domu boi się pierwszego okresu grzewczego. My grzaliśmy niecały miesiąc. W sumie tydzień czasu było ustawione na temp. 21 stopni a potem na 15 stopni. Dostaliśmy rachunek na 288 zł. Ciekawa jestem jakie rachunki będą przychodziły w zimie kiedy wszystko będzie współgrało z kominkiem z płaszczem...
Do domu wkroczył malarz przez małe "m". Gość zrobił listę ile farby potrzebuje. Zdecydowaliśmy, że robimy tylko dół. Górę będziemy robić sami kiedy już będziemy mieszkać.
Początkowo farba kosztowała 600 zł ale sukcesywnie trzeba było dokupywać i w sumie koszt farby wyszedł około 1000zł. Malowaliśmy Duluxem i Beckers. Koszt listw dekoracyjnych około 150 zł.
Koszt robocizny listwy i malowanie 1600zł.
A teraz trochę fotek
Po przemyśleniach zdecydowałam jednak o zmianie i producenta i odcieniu
A potem przyszedł czas na demolkę :D Okazało się (co ja przeoczyłam bo przecież kobieta kabli nie dostrzega), że rura od okapu/wyciągu jest w jednym miejscu a kabel który ma zasilać okap jest w innym miejscu. Najgorsze, że dostrzegłam to dopiero po malowaniu :(
Przy okazji montowania gniazdek w kuchni nasz elektryk musiał zmienić miejsce zasilania.
A jutro przychodzą montować kuchnie!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Pisząc tego posta nawet z rozpędu nie spojrzałam kiedy pisałam poprzedniego ale przypuszczam, że dawno, chyba gdzieś w zimie. Nie wiem dlaczego, już chyba kiedyś o tym pisałam :) nie będę się powtarzać. Pisanie tego bloga nie jest dla mnie przyjemnością w okresie kiedy na wszystko brakuje mi czasu . Kiedy nadchodzi wieczór to wiele bym chciała zrobić tylko dla siebie a czas szybko leci. Tu jakiś film by zobaczył, tu jakiś program, który obiecuje sobie od dawna pooglądać, a to zdjęcia nie zrzucone na kompa itp. W ostatnich kilku miesiącach odkładam na jutro coś co powinnam była zrobić dziś. A to dość nie podobne do mnie.
Przez zimę niewiele się działo zrobiliśmy łazienkę na dole, zamówiliśmy kuchnię, kupiliśmy sprzęty AGD, zamówiliśmy drzwi wewnętrzne. Miesiąc po zamówieniu kuchni ta leżała już w kartonach poskładana w kartonach w garażu, jednak wciąż trzeba było pomalować ściany. A żeby pomalować ściany to trzeba by włączyć ogrzewanie.
Wezwaliśmy więc gościa specjalistę od pieców by włączył go . Szybko okazało się, że są nieszczelności, małe na szczęście, w kotłowni. Poza tym cieknie bateria w łazience a ciśnienie w rurach jest za duże i brak regulatora ciśnienia na zaworze głównym. Ech! Życie :)
Hydraulik więc poczynił poprawki ale zanim się do tego zabrał minęło kilka ładnych tygodni. On sam zachęcał nas a raczej zniechęcał do włączenie ogrzewania ( to był luty). Twierdził, że to błąd bo trzeba mieszkać w domu by włączyć ogrzewanie. Ponieważ może się zdarzyć taka sytuacja, że będą przecieki w podłogówce! I wtedy zaleje dom. Nie mogłam uwierzyć jak to usłyszałam! Jakie przecieki? Początkowo chcieliśmy zaczekać do wiosny i kiedy już na zewnątrz było by ciepło, wtedy malować ściany.
Jednak wysłano do nas pismo z banku gdzie mamy kredyt hipoteczny na dom, że do połowy marca wg. banku powinniśmy zakończyć inwestycję, i że wtedy też zamierzają wysłać do nas kontrolę inwestycji z baku. Strach był wielkie zwłaszcza, że dom daleki od skończenia.
Przyjechał gość i oczy wywalił, że jeszcze to jeszcze tamto, zaczął stękać ale w rezultacie powiedział, że zrobi tak żeby było dobrze. I zrobił. Inwestycja wg. banku jest zakończona :)
Mimo strachu zmusiliśmy hydraulika by ponaprawiał nieszczelności i zdecydowaliśmy, że włączamy piec, nagrzejemy dom i startujemy z malowaniem. Wkurzał mnie fakt, iż kuchnia leży wa kartonach a przecież może być złożona i cieszyć moje oko , ot babska niecierpliwość hihi
Włączyliśmy więc piec. Dom nagrzał się do temp 20 stopni w 3 dni. potem obniżyliśmy do 15 stopni tak by malarz mógł pracować. Nie chcieliśmy też przegrzewać domu bez sensu i iść w niepotrzebne koszty. Z pewnością każdy kto zaczyna mieszkać w nowym domu boi się pierwszego okresu grzewczego. My grzaliśmy niecały miesiąc. W sumie tydzień czasu było ustawione na temp. 21 stopni a potem na 15 stopni. Dostaliśmy rachunek na 288 zł. Ciekawa jestem jakie rachunki będą przychodziły w zimie kiedy wszystko będzie współgrało z kominkiem z płaszczem...
Do domu wkroczył malarz przez małe "m". Gość zrobił listę ile farby potrzebuje. Zdecydowaliśmy, że robimy tylko dół. Górę będziemy robić sami kiedy już będziemy mieszkać.
Początkowo farba kosztowała 600 zł ale sukcesywnie trzeba było dokupywać i w sumie koszt farby wyszedł około 1000zł. Malowaliśmy Duluxem i Beckers. Koszt listw dekoracyjnych około 150 zł.
Koszt robocizny listwy i malowanie 1600zł.
A teraz trochę fotek
Moja kuchnia w kartonach
Przed malowaniem Mąż wymurował mi mój wymarzony regał z cegieł :)
Podłączył sterownik do kominka
Kiedy uruchomiliśmy czujniki przy temperaturze na zewnątrz 0 stopni w środku było 4.
Taki coś mamy na dole w holu i na górze w korytarzu. Jest przymocowane na stałe. W pokojach na kaloryferach są regulatory temperatury.
W sumie wymurowane mamy w kotłowni dwa kominy. Na spalanie stałe i gazowe. Ale w sumie postanowiliśmy odprowadzić rurę spalinową "bokiem"
Początkowe zapotrzebowanie na farbę
Na sufity 20 l wystarczyło i nawet trochę zostało - krycie 2x Dulux
Do kuchni poszło faktycznie 5 l, krycie 2x Decoral
Do salonu poszło 10 l, krycie 3x Dulux
klatka schodowa, hol dół i góra 15 l krycie 3x Beckers
wiatrołap 5l krycie 3 Beckers
pokój na dole 5l krycie 2x Dulux
łazienka 2,5 l krycie 4x farba firmy Primacol nie dała rady a potem zmiana koloru na Dulux krycie 2x
pomieszczenie gospodarcze 2,5l krycie 2x farba firmy Primacol
Takie coś sobie wymyśliłam jako że niby struktura na komin od kominka. Takie kulki styropianowe miesza się z farbą i maluje. Efekt? Wygląda fajnie jak dla mnie jednak nie jest trwałe gdyż wystarczy silniej dotknąć dłonią i odpada. W przyszłości chcę zrobić strukturę jaką nanosi się na zewnętrzne elewacje.
Lakierobejca na belkę kominka
Kilka moich wyborów
Dulux ogólnie sprawdza się bardzo dobrze na ścianie jednak ogromne znaczenie ma to jaki jest tynk, jaka ściana, czy to tynk tradycyjny czy ściana jest gładziowana . Ściana pije farbę jak diabli!
Malarz zaczął od listw dekoracyjnych
Pierwsze efekty :)
Pokój na dole, kolor wrzosowy świt
Kuchnia, kolor miętowa herbata Decoral
Początkowo taki miał być kolor komina - to farma formy Primacol. Badziew jakich mało, odradzam! Ze względy na złą jakość farmy malarz doradził by kupić Dulux. Stwierdziłam poza tym, że taki ciemny brąz jest chyba za ciemny ;/
Salon, kolor stepy bengalu
O początkowo łazienka miała być taka ciemna, łącznie z sufitem. Nawet mi się podobało lecz trochę za ciemno pomimo dużego okna. To właśnie tą farbą Primacol było malowane i to ta farma okazała się być wątpliwej jakości
Włala!
A tak to wygląda końcowo :)
Po zmianie koloru - łazienka
Hol. Kolor Beckers Vannilla Cream. Taki jakby jasno szary. Z wanilią jako tako nie ma nic wspólnego jak dla mnie
Wiatrołap, Beckers, kolor Iris
A potem przyszedł czas na demolkę :D Okazało się (co ja przeoczyłam bo przecież kobieta kabli nie dostrzega), że rura od okapu/wyciągu jest w jednym miejscu a kabel który ma zasilać okap jest w innym miejscu. Najgorsze, że dostrzegłam to dopiero po malowaniu :(
Przy okazji montowania gniazdek w kuchni nasz elektryk musiał zmienić miejsce zasilania.
Gdzie kabel a gdzie wyciąg???
Nie będzie widać ponieważ na dole pójdzie zabudowa następnie płytki i okap. A po lewej gdzie wisi kabel to albo zamontuje tam kinkiet albo ukryje dziurę za pomocą obrazka - coś się wymyśli
A jutro przychodzą montować kuchnie!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Drzwi dobrane z gustem :)
OdpowiedzUsuńWidać, że praca wre :) ładniutko się robi!
OdpowiedzUsuńPięknie :) masz bardzo zdolnego męża
OdpowiedzUsuńPiękna podłoga! Ja również postawiłam na drewnianą już parę lat temu i jestem z niej zadowolona! podłoga wygląda jak nowa cały czas, może to kwestia firmy. Polecam ja moim znajomym to i tu też polecę bo naprawdę warto :) https://komfiro.pl/kategoria-produktu/podlogi-drewniane/
OdpowiedzUsuńNie wiedziałem, że bank ma prawo nasyłać takie kontrole. Uważam, że powinien brać pod uwagę fakt, że z różnych przyczyn mogą pojawić się różne opóźnienia - nawet pogoda może zniwelować plany! Cieszę się, że trafiliście na porządnego gościa, który nie sprawił Wam żadnych problemów.
OdpowiedzUsuńNajważniejsze, że prace powoli posuwają się do przodu - takie jest przynajmniej moje zdanie. Tylko czekać, aż budowa zostanie zakończona, a jest to kwestią czasu. Czy już wiecie, w jaki sposób wykończycie wnętrze domu?
OdpowiedzUsuńCudowny domek :) prace idą bardzo szybko i w dobrym kierunku, więc trzymam kciuki, by wszystko szło po Waszej myśli. Ja bym już snuła wizje urządzenia wnętrza tego domku. Coś pięknego:)
OdpowiedzUsuńSuper artykuł. Bardzo przydatne informacje
OdpowiedzUsuńfajnie tu u Ciebie! blog warty polecenia :)
OdpowiedzUsuńPolecam tego bloga, jest świetny!
OdpowiedzUsuńtakie blogi to ja lubie! fajnie poczytać ciekawe wpisy
OdpowiedzUsuńSuper wpis. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńŚwietnie się czyta twoje wpisy
OdpowiedzUsuńUdało się Ci się wszystko naprawdę dobrze opisać
OdpowiedzUsuńBardzo fajnie prowadzony blog i relacja z budowy, dużo praktycznych informacji można znaleźć w tym temacie.
OdpowiedzUsuńSuper wpis
OdpowiedzUsuńdużo ciekawych pomysłów tutaj!
OdpowiedzUsuńświetny ten blog i ciekawe treści
OdpowiedzUsuńmiło się czyta te wpisy!
OdpowiedzUsuńwiele ciekawych treści tutaj.
OdpowiedzUsuńSuper artykuł
OdpowiedzUsuńFascynujący wpis. Podoba mi się.
OdpowiedzUsuńWpis zawiera bardzo ciekawe informacje
OdpowiedzUsuńRewelacyjny jest ten wpis
OdpowiedzUsuńProces wykańczania przynosi wiele emocji i możliwości.
OdpowiedzUsuńPodoba mi się ten wpis
OdpowiedzUsuńPostępy jak widać idą pełną para. Wszystko bardzo fajnie wygląda.
OdpowiedzUsuńCiekawie relacjonujesz postępy. Super.
OdpowiedzUsuńUwielbiam moment kiedy prace zaczynają przynosić efekt.
OdpowiedzUsuńCiekawy i inspirujący wpis
OdpowiedzUsuńWidać jak dużo pracy zostało już wykonane. Bardzo fajny wpis.
OdpowiedzUsuńCiekawy i inspirujący wpis
OdpowiedzUsuńWpis zawiera bardzo ciekawe informacje
OdpowiedzUsuńSuper ciekawy wpis
OdpowiedzUsuńFajny wpis. Podoba mi się ta relacja.
OdpowiedzUsuńPrace na budowie i ich postępy zawsze bardzo cieszą inwestora. Super relacja.
OdpowiedzUsuńPodoba mi się relacja z budowy tak trzymać :)
OdpowiedzUsuńCiekawy wpis
OdpowiedzUsuńRewelacyjnym rozwiązaniem jest badanie termowizyjne pozwalające zaoszczędzić pieniądze eliminując straty ciepła.
OdpowiedzUsuńRelacja jest niezwykle szczegółowa.
OdpowiedzUsuńTen wpis jest bardzo ciekawy
OdpowiedzUsuńCiekawy wpis
OdpowiedzUsuńRewelacyjny jest ten wpis
OdpowiedzUsuńświetna relacja
OdpowiedzUsuńZ pewnością prezentuje się świetnie.
OdpowiedzUsuńBardzo interesujący wpis
OdpowiedzUsuńPodoba mi się ten wpis
OdpowiedzUsuńAgregat malarski znacznie przyspiesza pomalowanie pomieszczeń.
OdpowiedzUsuńBardzo interesujący wpis
OdpowiedzUsuńTen wpis jest bardzo interesujący
OdpowiedzUsuńInteresujący wpis
OdpowiedzUsuńBardzo ciekawa relacja
OdpowiedzUsuńRewelacyjny jest ten wpis
OdpowiedzUsuńPodoba mi się ten wpis
OdpowiedzUsuńTen wpis jest bardzo ciekawy
OdpowiedzUsuńŚwietny wpis
OdpowiedzUsuńWartościowy wpis
OdpowiedzUsuńBardzo lubię tak szczegółowo opracowane relacje jak ta.
OdpowiedzUsuń