Karmelita 2M

Karmelita 2M

niedziela, 23 czerwca 2013

projekt kominka / problem z kominem / problem z drzwiami frontowymi

Przestój długi w pisaniu, wiem... ale tak samo jak mnie tutaj długo nie ma tak samo wlecze się nasza robota z dokończeniem kotłowni. Doszło oczywiście parę innych spraw około budowlanych plus brak mojej weny do pisania i tak jakoś wyszło...
Ciągle coś się dzieje ale baaaaardzo małymi kroczkami. Pan, który podłącza nam całą instalację gazową i grzewczą wraz z piecem wraca do nas na budowę jak bumerang - najpierw zrobił przyłącz gazu do domu i podłączył go do kotłowni - potem zniknął na jakiś czas by pokazać się i dokończyć resztę czyli podłączenie pieca i zasobnika i podłogówki (ta druga część pracy wykonuje się nadal).



 Gaz w piecu

W chwili obecnej zasobnik stoi pod piecem i wszystko staje się jednym ciałem czyli połączone jest rurkami ale zdjęcie innym razem

Położyliśmy płytki w kotłowni, zawieszone są już kaloryfery w całym domu.
Cała masę czasu zajęło nam rozmyślanie nad kominkiem. Najpierw projekt - to ma być coś co odpowiada moim gustom a mianowicie: kominek ma być w stylu wiejskim, ciepły i przytulny.
Wymyśliłam sobie, że będzie z cegły typu postarzana. Firma, która będzie nam murowała kominek zamawia cegły u jednego tylko dostawcy, drogiego moim zdaniem, co drastycznie podniosło cenę kominka. Postanowiłam więc poszukać cegieł na własną rękę:) I tak w moje oko wpadły cegły rozbiórkowe naturalnie stare. Zamówiliśmy 300 cegieł po 2.50 zł za sztukę

kupione tu: http://www.konserwacje-zabytkow.pl/
 a oto projekt kominka
Te wnęki na drewno będą łukowate a belka nad kominkiem to będzie bal litego naturalnie popękanego drewna.

Pracujemy nad jeszcze jednym problemem
cieknie nam z komina :) ponieważ jest niedokończony w obróbce, nie był uszczelniony. Panowie blacharze kiedy kładli blachę nie zrobili tego :)
 Panowie mają się zając tym pod koniec tego tygodnia. Komin będzie otynkowany i naniesiona na niego będzie struktura.


Moja mama i moje słoneczko


O i przypomniało mi się jeszcze jedno. Strasznie opadły nam drzwi frontowe więc zawezwaliśmy ludzi do wyregulowania i oni powiedzieli ze drzwi tak opadły bo panowie którzy robili wylewki wyciągnęli podkładki spod nich i powiedzieli, że teraz to by trzeba całe drzwi wyciągać razem w futryną. To duży problem, ponieważ drzwi są antywłamaniowe i futryna jest na bolcach wmurowana w ścianę. Panowi drzwi wyregulowani ale po niecałych dwóch tygodniach znów opadły. I co tu zrobić? Czy ktoś kiedyś słyszał o czymś takim żeby podkładek spod drzwi nigdy nie wyjmować???


6 komentarzy:

  1. Mu jesteśmy dopiero przed drzwiami to i nie wiem co panowie wylewkarze wyciągnęli, ale jeżeli takie same podkładki jak są pod oknami, no to może być kłopot. Bo one stanowią sztywną podstawę, a takie drzwi to jednak swoje ważą.
    Co do cieknącego komina, też to przerabialiśmy. Nasi dachowcy pokryli kominy płynnym silikonem, który tworzy taką jakby "tłustą" powłokę i od tamtej pory wszystko spływa po naszych kominach jak po kaczce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie tylko teraz zastanawiam się jak problem rozwiązać? kogo obciążyć naprawą tego. Czy gości, którzy wykonywali wylewki czy poprosić o pomoc firmę od której kupowaliśmy drzwi?

      Usuń
    2. Nie wiem jaki macie "kontakt" z wylewkarzami, ale skoro oni wyciągnęli to bym sobie z nimi pogadała. Niech łebki pokryją koszt ponownego montażu i ewentualnej wymiany futryny.
      Jak się coś spieprzyło to trzeba niestety ponieść odpowiedzialność.
      Szczególnie, że firma od drzwi pewnie temat oleje, bo nie oni zawalili. Gorsza czy takie działania nie powodują utraty gwarancji na drzwi.

      Usuń
  2. witam
    nigdy się nie wyciąga podkładek albo klinów z pod spodu nawet przy oknach
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Widać, że praca wre u Was w najlepsze. Aaa, no i widzę, że lubicie takie kominki jak ja. Zero nowoczesności, bo wtedy nawet to ciepło z niego nie będzie takie, jak z prawdziwego, domowego kominka ;)

    OdpowiedzUsuń