Oj działo się u nas ostatnio dużo...
Pewnej bardzo słonecznej niedzieli mąż podczas rozmowy poinformował mnie, że za 3 dni będzie z nami. Jak to powiedziałam Kubusiowi to ten "odpalił torpedy" i zapierniczał po podwórku jak dziki ze szczęścia! Tata przyjeżdża!!! Przyjazd taty oznaczał wiele dla naszej trójki, w końcu nie było go od 6 miesięcy. Żona stęskniona inaczej, Kubuś i Róża prawie nieznająca tatusia.
Na przyjazd męża żona zareagowała jak na żonę przystało hihihi:) Kubuś biegał jak nakręcony, jakby te torpedy mu jeszcze nie zgasły a reakcja Róży przeszła nasze oczekiwania - zachowywała się tak jakby tata nigdy nie wyjechał, jakby zawsze był z nią, jakby znała go od zawsze i widywała codziennie, jakby był brakującym puzlem układanki... Dodało nam to sił i wiary.
Oj nabiegał się tata za dziećmi:)
Mąż z myślą o przyszłości sprawił sobie maszynkę do cięcia płytek:) A niech ma chłop zabawkę hihi
Schnie:)
Tu gdzie za ta dziura będzie kratka wentylacyjna
Styropian 15 cm, Termo Organika
pralnio-suszarnia
i dalej się robi:)
Pewnej bardzo słonecznej niedzieli mąż podczas rozmowy poinformował mnie, że za 3 dni będzie z nami. Jak to powiedziałam Kubusiowi to ten "odpalił torpedy" i zapierniczał po podwórku jak dziki ze szczęścia! Tata przyjeżdża!!! Przyjazd taty oznaczał wiele dla naszej trójki, w końcu nie było go od 6 miesięcy. Żona stęskniona inaczej, Kubuś i Róża prawie nieznająca tatusia.
Na przyjazd męża żona zareagowała jak na żonę przystało hihihi:) Kubuś biegał jak nakręcony, jakby te torpedy mu jeszcze nie zgasły a reakcja Róży przeszła nasze oczekiwania - zachowywała się tak jakby tata nigdy nie wyjechał, jakby zawsze był z nią, jakby znała go od zawsze i widywała codziennie, jakby był brakującym puzlem układanki... Dodało nam to sił i wiary.
Oj nabiegał się tata za dziećmi:)
Krzysiek podczas swojego przyjazdu chciał zrobić sam jak najwięcej ale przyjechał tylko na 2 tygodnie (wczoraj go znowu pożegnaliśmy) więc czas go mocno ograniczał.
Zaczęło się od szukania płytek podłogowych do salonu i kuchni. Byliśmy w 3 marketach budowlanych: Leroy Merlin, Castorama i Merkury Market. Cenowo najatrakcyjniej posadzki wypadały tylko w Merkurym. Tam kupiliśmy płytki do salonu a w Castoramie do kuchni.
Na początku plan był taki, że rozdzielimy te dwa pomieszczenia dając im dwie różnie posadzki tak by kolorystycznie współgrały
Oto gres drewnopodobny jaki wybraliśmy do salonu. Cena za całość 2180zł po rabacie
Płytki kład mój mąż więc zaoszczędziliśmy na robocie... Jestem z niego bardzo dumna i myślę, że on też jest z siebie dumny. Powinien:) Wyszło tak...
Mąż z myślą o przyszłości sprawił sobie maszynkę do cięcia płytek:) A niech ma chłop zabawkę hihi

Wynajęliśmy sobie ekipę od zabudowań "karton-gips" i panowie zrobili nam zabudowę sufitu w holu, gdzie umieściliśmy 4 światła led oraz zabudowę gk nad aneksem kuchennym również z 4 punktami ledowymi. Ponadto zarówno w holu jak i kuchni pod zabudową ukryte są rury aluminiowe od wentylacji, które są podpięte do kominów wentylacyjnych.
Hol
Zabudowa nad aneksem kuchennym
Tu gdzie za ta dziura będzie kratka wentylacyjna
Zamówiliśmy parapety wewnętrzne w kolorze stolarki okiennej. Takie zwykłe plastikowe z okleiną. Parapetów ciągle jeszcze nie mam więc pokaże jak już będą zamontowane
Zdecydowałam, że chcę mieć regał z cegieł. Pierwsze cegły już wmurowane:))) Będzie ładnie ale na efekty trzeba będzie poczekać do następnego przyjazdu męża czyli gdzieś początkiem września bo to on będzie mi ją robił
Będzie wyglądała tak:)
Płytki do kuchni wybraliśmy takie jak te po prawej ale jak je rozłożyliśmy na podłodze to już nie pasowały mi tak jak w sklepie. Pojawił się problem czym je oddzielić? Nie znaleźliśmy dobrego rozwiązania więc postanowiliśmy, że te płytki pójdą do holu i wiatrołapu a kuchnię wyłoży się tymi samymi płytkami do salon.
No i główna robota!!!
Ocieplamy dom!!!
Styropian 15 cm, Termo Organika
i zleciliśmy zabudowę poddasza:)
łazienka na piętrze
pralnio-suszarnia
i dalej się robi:)
cdn.