Karmelita 2M

Karmelita 2M

piątek, 11 maja 2012

11 maja to piekny dzień by rozpocząć budowę

Dla wielu ludzi to było piekny dzień a bo to pogoda była piękna u nas prawie 32 stopnie, bo piątek to weekendu początek, a dla nas to wyjątkowy dzień - pierwszy dzień naszej budowy!!! Ruszyło!
Nie będę wiele pisać,zdjęcia opowiedzą więcej

Oto nasza EKIPA dziś było ich pięciu jutro będzie siedmiu i tak już zostanie do końca budowy


Woda podeszła alei tak jesteśmy bardzo zadowoleni bo myśleliśmy, że będzie juz po zanurzeniu pierwszej łopaty a pojawiła się dopiero po 1 metrze głębokości. Majstry mówią, że nie ma sie czym martwić uważają, że ziemia jest lepka i gęsta i wode sie szybko usunie jeśli nie zacznie jutro padac bo jutro chcą lać beton.

Zdjęcie powyżej to wyznaczony garaż. Już wiadomo,że zrezygnujemy z podwójnej rolety a zamontujemy jedną pojedynczą ponieważ bramy wjazdowe będą zbyt wąskie.


Na zdjęciu inwestor i i inwestor 2 a na dalszym planie pospołka i jak widać dalej cały gruz świetnie rozplantowany koparką:)








 Panowie znaczą i łopata i do roboty, tu jesteśmy prawie w wykuszu





Wykusz
 Nasz prąd się sprawdza. Kupiliśmy majstrom czajnik i mamy zamiar przytaszczyć jakąś muzyke:)Będzie wesoło.
Tutaj pan tnie drut wiązałkowy, którym będzie wiązane zbrojenie
 
Stal

Za lasami za górami...:)



 Strzemiona
 Nasze taczki prezentują się dumnie gotowe do roboty


Ił - i tego ścierwa też się troszke znalazło w trakcie kopania


Ok to tyle roboty na dziś.
Na działkę przyjechałam dopiero pod wieczór. Do tego czasu pracowała koparka ściągając humus, w między czasie sie zepsuła wiec trzeba bylo czekać na część zanim ruszyła naprawiona ponownie. Moj Krzysiek jeździł tak i z powrotem załatwiając i zamawiając różne potrzebne rzeczy.
Koparka pracowała do 15 bo tak pan koparkowy pracował i fajrant ;/
Jutro ma z samego rana zacząć dalej kopać wy wykopał tylko polowe fundamentu.
Jutro też majstry chcą wyjać chodziaka bo boją się, że zacznie padać. My też.
Majstry zarzyczyli sobie czysta wode w zbiorniku 1000l, który ma być postawiony blisko domu bo nie będa dźwigać, więc woda z naszej niecki co to drenuje nam działkę odpada.
Majstry pocieszyli nas też bardzo bo powiedzieli, że woda która podeszła to nie woda gruntowa tylko taka nieckowa ktora zebrała się siła rzeczy bo akurat w tym miejscu gdzie kopany jest fundament jest najniżej.
Zatem jesteśmy szczęśliwi:)

Tak na rozpoczęcie budowy naszego domu ja tak dla równowagi, żeby się za bardzo nie cieszyć - miałam kolizję, uszkodziłam nasze auto, auto już u blacharza i jakieś 1000 zł ma kosztować:) Ja mam jednak nadzieję, że to na szczęście!

Jutro ciąg dalszy

niedziela, 29 kwietnia 2012

Dom wytyczony

Szczerze mówiąc myślałam, że od czasu mojego ostatniego posta do dzisiaj bedzie wiecej zrobione w sensie, że fundament już będzie z ziemi wystawał. Niestety. Ciągle czekamy na majstrów.
Za to bez stresu i powolutku przygotowalismy teren na ich przyjście

Mamy prąd. Jedna skrzynka założona przez PGE i druga ta na słupku nasza zamontowana na potrzeby budowy po to by swobodnie korzystać z prądu. Ten słup w niedalekiej przyszłości zostanie wymieniony na nowy i będzie stał na jednej nodze:)



Wytyczyliśmy dom, postawiliśmy garaż





Na zdjęciu tego nie widać ale dom po szerokości zajmuje nam prawie cała działkę (ma 17 metrów), kawał chaty!!! Kolos. Teraz jak zobaczyłam w realu jaką powierzchnie będzie zajmował dom przeraziłam się ile pojdzie w nią kasy;/





Najważniejszy budynek na działce jest:) przeze mnie ochrzczony hihi
 podsumowanie kosztów:
prąd 2400zł + nasza skrzynka 900zł
toaleta przenośna 250zł
garaż 3x5 po jednej budowie 900zł

Dodatkowo na działce była też koparka ( zdjęcia w następnym poście), która wykopała nam dziórę na 3 m głębokości i która świetnie sciągnęła nam wszelaką wodęz działki aleo tym więcej nastęonym razem bo to pomysłmojego męza :) Koparkawyrównała także druz na podjeździe razem 350zł.
Ciągle dowozimy gruz na podjazd już we własnym zakresie bo jak zaczęli do nas dzwonić ludzie zebyśmy im porozbierali stare stajnie czy stodoły i zabrali gruz za darmo to zwątpiłam. Szkoda słów.

Zamówiliśmy blachodachówkę Pruszyński produkowaną w Szwecji z fabryki stali Acelor Mittal, gwarancja 30 lat na perforację i 15 lat na kolor,powłoka 50 mikronów za 26 złna metr kwadratowy. Pan sprzedał nam z 8 % watem pod warunkiem , że jego firma dekarska zamontuje za 14 złza metr. Wilk syty i owca cała.
Na dom wyliczone jest 300 metrów kwadratowych blachy. Łącznie 21,700zł (z oknami Fakro razy 6 i całym orynnowaniem)!!! Kolor grafit purmat

Zamówiliśmy wieźbę dachową. Ceny jeszcze nie znamy ale ilosc tak - ok 10 kubików. I to jest ilość już pomniejszona bo kladzone będzie blachą a nie ceramiką  więc na blachę kondtrukcja nie musi być az tak mocna.





A oto moja inspitacja :)


...

niedziela, 1 kwietnia 2012

Co dalej?

W tym tygodniu zaczynamy pełną parą przygotowania do budowy, bowiem nasze zmagania z papirusologią właśnie się zakończyły. W piątek mieliśmy bardzo miły dzień bo dowiedzieliśmy się, że przyznano nam kredyt na budowę domu:)! Nie będę pisać jaką kwotę zaciągnęliśmy ale czas najwyższy zacząć grać w totka:)
Zgłosiłam rozpoczęcie robót w Starostwie na 9 kwietnia (to nic, że to świąteczny poniedziałek:))
W najbliższym planie jest kompleksowe przygotowanie działki pod plac budowy czyli:
1. Rozplantowanie gruzu + zamówienie dodatkowego na utwardzenie droki do budowy
2. Wyrównanie gruntu
3. Zakup garażu
4. Drewniana toaleta
5. W piątek zamaiawiamy pustaki i betonity
6. Geodeta wytycza dom

Z majstrami umawialiśmy się na maj ale będziemy sie starać ich zwerbować jeszcze w kwietniu:)
Jesteśmy coraz bardziej podekscytowani!

Dziś zrobiliśmy wstępone oględziny działki, by zobaczyć czy ziemia nie jest zbyt mokra by przywieźć pustaki.

Oto jak to wygląda dzisiaj

 Tą sterte gałęzi trzeba pociąć i ... co? Będzie na wakacyjne ognisko:)

 Z tego słupa energetycznego pociągną nam prąd. W tym tygodniu miała być skrzynka na działce, tymczasem dzisiaj zobaczyliśmy, że pod nim leży nowy słup betonowy. Czyli szykują się do zmiany na mowy co prawdopodobnie opuźni powstawanie naszej skrzynki. Nie ma pośpiechu

 Z daleka gruz na podjeździe

 hmmmm....nie jest tak mokro jak inwestor myślał :)


Działamy!