Karmelita 2M

Karmelita 2M

wtorek, 2 lipca 2013

Problem z drzwiami ;/

Tam gdzie diabeł nie może tam babę pośle... I to dodaje mi wiary we własne siły i możliwości.

Wspominałam w poprzednim poście o problemach z drzwiami, które opadły nieco i jest problem ze sprawnym otwieraniem ich. Żeby sytuację zobrazować przedstawiam nieco zdjęć...

Stojąc w domu twarzą do wyjścia z domu, na stronie gdzie zawieszone jest skrzydło drzwiowe widzimy COŚ TAKIEGO!!! to jest proszę państwa pęknięcie , które ciągnie się od połowy futryny aż do samiutkiego dołu
co to waszym zdaniem jest??? Futryna jest zruszona?


A oto w jakie sposób opadnięte skrzydło drzwiowe niszczy ościeżnicę. Niby nic ale ...

 tak bolce antywłamaniowe rysują wkładkę. Jak dla mnie wygląda to co najmniej brzydko

 O a to jest coś co panowie o regulacji drzwi zrobili sami - wycięli plastikową wkładkę kiedy nie patrzyłam by drzwi lepiej się zamykały
 No i patrząc na próg i wylewkę ska panowie wiedzą, że kliny montażowe zostały wyciągnięte???bo ja już sama nie jestem tego pewna


Zabrałam się za ten temat ostro. Zadzwoniłam najpierw do gości od wylewek czy przypominają sobie by kliny wyciągali. nie spodziewałam sie cudów, że się przyznają i naprawią swoją szkodę. Powiedzieli , tak jak się spodziewałam oraz jak dla mnie szczerze, że nie pamiętają już tej sytuacji ale zwykle nie zdarza im się wyjmować klinów chyba że bardzo przeszkadzają. Pan szef od wylewek zobowiązał się, że osobiście odwiedzi nasz dom w najbliższych dniach by sprawdzić tę sytuację.
Zadzwoniłam również do głównej siedziby firmy Gerda i rozmawiałam z panem z działy technicznego, który zna się na montażu drzwi. Powiedział...
1. Tak to prawda, że wyjęcie klinów mogło spowodować opadnięcie ościeżnicy
2. Samo wyjęcie klinów spod ościeżnicy nigdy nie może zaważyć na tym czy drzwi opadną czy nie, bo drzwi mają być tak zamontowane by wyjęcie klinów nie miało żadnego znaczenia w przyszłości
3. Należy zadać sobie pytanie jak był przeprowadzany montaż tych drzwi skoro wyjęcie klinów spowodowało, że ościeżnica wraz z drzwiami opadła?
4. Źle przeprowadzony montaż drzwi sprawia, że gwarancja jest nieważna
5. Według niego montaż został źle przeprowadzony i powinnam złożyć reklamację

Z mężem doszliśmy do tego że być może montaż jak dla nich został dobrze przeprowadzony lecz być może nie wzięli pod uwagę, że mur zbudowany jest z solbetu a to plastyczny materiał i kotwy same się zruszyły. Być może zamontowali zbyt krótkie bolce? Nie wiem ale z pewnością tak tego nie zostawię. Czuję tylko złość, że znowu coś się dzieje i że znowu coś ktoś spierd....! Czuję złość ponieważ znowu muszę zajmować się czymś na co nie mam zwyczajnie czasu.

Na koniec jeszcze kilka fotek kaloryferów

Nasz pokój
 Garderoba

 pralnio - suszarnia
 pokój od frontu
 pokój nad wykuszem

Aha! w nawiązaniu do cytatu z początku posta " gdzie diabeł..." to a propos tych drzwi, bo kobiety są od zadań specjalnych, od spraw trudnych :)

środa, 26 czerwca 2013

Cegły na kominek:) / kotłowni ciąg dlaszy

I oto są przyjechały moje cegły na kominek. Jak dla mnie są przepiękne! Dotąd myślałam, że cegła to cegła ale się myliłam. Kolor żółto pomarańczowy, jakby piaskowiec. Stara cegła rozbiórkowa:)

Bracia pomagają biednej siostrze, której mąż przebywa za granicą hehe. Inspektora budowy też nie mogło zabraknąć:) A gdzie jest drugie dzieciątko? U mamusi oczywiście - w jednej ręce dziecko a w drugiej aparat:)

Cudeńko już poskładanie nieopodal miejsca przeznaczenia

 A to fragment płytek w kotłowni
 Kaloryferek w pomieszczeniu gospodarczym. Kaloryfery są już powieszone w całym domu. Generalnie w pomieszczeniach, w których są kaloryfery jest o jedno żeberko więcej niż metraż tego wymaga. Łącznie 100 żeberek. Kaloryfery są w garażu, pomieszczeniu gospodarczym, w trzech pokojach na górze, garderobie i pralnio suszarni. W innych miejscach jest podłogówka

Ciągle w robocie - piec i zasobnik są podłączone do siebie i do gazu to wiem. reszta czyli podłogówka i kominek będą podłączane potem jak już wymurują dolną część kominka (wtedy zostanie podłączona cała hydraulika kominka). Z tym tematem zaś będziemy musieli chwile poczekać ponieważ rachunek za rurki i rureczki związane z podłączeniem gazu do kotłowni i kaloryfery jest wysoki (prawie 7600zł) ciarki mnie przechodzą!!!


niedziela, 23 czerwca 2013

projekt kominka / problem z kominem / problem z drzwiami frontowymi

Przestój długi w pisaniu, wiem... ale tak samo jak mnie tutaj długo nie ma tak samo wlecze się nasza robota z dokończeniem kotłowni. Doszło oczywiście parę innych spraw około budowlanych plus brak mojej weny do pisania i tak jakoś wyszło...
Ciągle coś się dzieje ale baaaaardzo małymi kroczkami. Pan, który podłącza nam całą instalację gazową i grzewczą wraz z piecem wraca do nas na budowę jak bumerang - najpierw zrobił przyłącz gazu do domu i podłączył go do kotłowni - potem zniknął na jakiś czas by pokazać się i dokończyć resztę czyli podłączenie pieca i zasobnika i podłogówki (ta druga część pracy wykonuje się nadal).



 Gaz w piecu

W chwili obecnej zasobnik stoi pod piecem i wszystko staje się jednym ciałem czyli połączone jest rurkami ale zdjęcie innym razem

Położyliśmy płytki w kotłowni, zawieszone są już kaloryfery w całym domu.
Cała masę czasu zajęło nam rozmyślanie nad kominkiem. Najpierw projekt - to ma być coś co odpowiada moim gustom a mianowicie: kominek ma być w stylu wiejskim, ciepły i przytulny.
Wymyśliłam sobie, że będzie z cegły typu postarzana. Firma, która będzie nam murowała kominek zamawia cegły u jednego tylko dostawcy, drogiego moim zdaniem, co drastycznie podniosło cenę kominka. Postanowiłam więc poszukać cegieł na własną rękę:) I tak w moje oko wpadły cegły rozbiórkowe naturalnie stare. Zamówiliśmy 300 cegieł po 2.50 zł za sztukę

kupione tu: http://www.konserwacje-zabytkow.pl/
 a oto projekt kominka
Te wnęki na drewno będą łukowate a belka nad kominkiem to będzie bal litego naturalnie popękanego drewna.

Pracujemy nad jeszcze jednym problemem
cieknie nam z komina :) ponieważ jest niedokończony w obróbce, nie był uszczelniony. Panowie blacharze kiedy kładli blachę nie zrobili tego :)
 Panowie mają się zając tym pod koniec tego tygodnia. Komin będzie otynkowany i naniesiona na niego będzie struktura.


Moja mama i moje słoneczko


O i przypomniało mi się jeszcze jedno. Strasznie opadły nam drzwi frontowe więc zawezwaliśmy ludzi do wyregulowania i oni powiedzieli ze drzwi tak opadły bo panowie którzy robili wylewki wyciągnęli podkładki spod nich i powiedzieli, że teraz to by trzeba całe drzwi wyciągać razem w futryną. To duży problem, ponieważ drzwi są antywłamaniowe i futryna jest na bolcach wmurowana w ścianę. Panowi drzwi wyregulowani ale po niecałych dwóch tygodniach znów opadły. I co tu zrobić? Czy ktoś kiedyś słyszał o czymś takim żeby podkładek spod drzwi nigdy nie wyjmować???