Przestój długi w pisaniu, wiem... ale tak samo jak mnie tutaj długo nie ma tak samo wlecze się nasza robota z dokończeniem kotłowni. Doszło oczywiście parę innych spraw około budowlanych plus brak mojej weny do pisania i tak jakoś wyszło...
Ciągle coś się dzieje ale baaaaardzo małymi kroczkami. Pan, który podłącza nam całą instalację gazową i grzewczą wraz z piecem wraca do nas na budowę jak bumerang - najpierw zrobił przyłącz gazu do domu i podłączył go do kotłowni - potem zniknął na jakiś czas by pokazać się i dokończyć resztę czyli podłączenie pieca i zasobnika i podłogówki (ta druga część pracy wykonuje się nadal).
Gaz w piecu
W chwili obecnej zasobnik stoi pod piecem i wszystko staje się jednym ciałem czyli połączone jest rurkami ale zdjęcie innym razem
Położyliśmy płytki w kotłowni, zawieszone są już kaloryfery w całym domu.
Cała masę czasu zajęło nam rozmyślanie nad kominkiem. Najpierw projekt - to ma być coś co odpowiada moim gustom a mianowicie: kominek ma być w stylu wiejskim, ciepły i przytulny.
Wymyśliłam sobie, że będzie z cegły typu postarzana. Firma, która będzie nam murowała kominek zamawia cegły u jednego tylko dostawcy, drogiego moim zdaniem, co drastycznie podniosło cenę kominka. Postanowiłam więc poszukać cegieł na własną rękę:) I tak w moje oko wpadły cegły rozbiórkowe naturalnie stare. Zamówiliśmy 300 cegieł po 2.50 zł za sztukę
kupione tu: http://www.konserwacje-zabytkow.pl/
a oto projekt kominka
Te wnęki na drewno będą łukowate a belka nad kominkiem to będzie bal litego naturalnie popękanego drewna.
Pracujemy nad jeszcze jednym problemem
cieknie nam z komina :) ponieważ jest niedokończony w obróbce, nie był uszczelniony. Panowie blacharze kiedy kładli blachę nie zrobili tego :)
Panowie mają się zając tym pod koniec tego tygodnia. Komin będzie otynkowany i naniesiona na niego będzie struktura.
Moja mama i moje słoneczko
O i przypomniało mi się jeszcze jedno. Strasznie opadły nam drzwi frontowe więc zawezwaliśmy ludzi do wyregulowania i oni powiedzieli ze drzwi tak opadły bo panowie którzy robili wylewki wyciągnęli podkładki spod nich i powiedzieli, że teraz to by trzeba całe drzwi wyciągać razem w futryną. To duży problem, ponieważ drzwi są antywłamaniowe i futryna jest na bolcach wmurowana w ścianę. Panowi drzwi wyregulowani ale po niecałych dwóch tygodniach znów opadły. I co tu zrobić? Czy ktoś kiedyś słyszał o czymś takim żeby podkładek spod drzwi nigdy nie wyjmować???
Ciągle coś się dzieje ale baaaaardzo małymi kroczkami. Pan, który podłącza nam całą instalację gazową i grzewczą wraz z piecem wraca do nas na budowę jak bumerang - najpierw zrobił przyłącz gazu do domu i podłączył go do kotłowni - potem zniknął na jakiś czas by pokazać się i dokończyć resztę czyli podłączenie pieca i zasobnika i podłogówki (ta druga część pracy wykonuje się nadal).
Gaz w piecu
W chwili obecnej zasobnik stoi pod piecem i wszystko staje się jednym ciałem czyli połączone jest rurkami ale zdjęcie innym razem
Położyliśmy płytki w kotłowni, zawieszone są już kaloryfery w całym domu.
Cała masę czasu zajęło nam rozmyślanie nad kominkiem. Najpierw projekt - to ma być coś co odpowiada moim gustom a mianowicie: kominek ma być w stylu wiejskim, ciepły i przytulny.
Wymyśliłam sobie, że będzie z cegły typu postarzana. Firma, która będzie nam murowała kominek zamawia cegły u jednego tylko dostawcy, drogiego moim zdaniem, co drastycznie podniosło cenę kominka. Postanowiłam więc poszukać cegieł na własną rękę:) I tak w moje oko wpadły cegły rozbiórkowe naturalnie stare. Zamówiliśmy 300 cegieł po 2.50 zł za sztukę
kupione tu: http://www.konserwacje-zabytkow.pl/
a oto projekt kominka
Te wnęki na drewno będą łukowate a belka nad kominkiem to będzie bal litego naturalnie popękanego drewna.
Pracujemy nad jeszcze jednym problemem
cieknie nam z komina :) ponieważ jest niedokończony w obróbce, nie był uszczelniony. Panowie blacharze kiedy kładli blachę nie zrobili tego :)
Panowie mają się zając tym pod koniec tego tygodnia. Komin będzie otynkowany i naniesiona na niego będzie struktura.
Moja mama i moje słoneczko
O i przypomniało mi się jeszcze jedno. Strasznie opadły nam drzwi frontowe więc zawezwaliśmy ludzi do wyregulowania i oni powiedzieli ze drzwi tak opadły bo panowie którzy robili wylewki wyciągnęli podkładki spod nich i powiedzieli, że teraz to by trzeba całe drzwi wyciągać razem w futryną. To duży problem, ponieważ drzwi są antywłamaniowe i futryna jest na bolcach wmurowana w ścianę. Panowi drzwi wyregulowani ale po niecałych dwóch tygodniach znów opadły. I co tu zrobić? Czy ktoś kiedyś słyszał o czymś takim żeby podkładek spod drzwi nigdy nie wyjmować???


















